piątek, 11 lipca 2014

Postępy w walce z AZS

O atopii Piotrusia pisałam już kiedyś tutaj.
Dzisiaj chciałabym opisać jak wygląda nasza walka z tą chorobą i jakie postępy zrobiliśmy :-)

Pamiętacie jak pisałam, że mamy straszne problemy z pupcią? Ponieważ nic nie działało a pupa była bardzo mocno czerwona, pani doktor kazała nam używać na zmianę dwóch kremów: Dermopanthen i Tormentiol i w końcu zadziałało! Jaka była nasza ulga, gdy po kilku dniach kremowania, rano zdejmując nocną pieluszkę zobaczyliśmy zdrową, różowiutką pupcię naszego Piotrusia :-) I jaka radość :-) Dodam jeszcze, że od czasu problemów z pupą odrzuciliśmy chusteczki nawilżające i stosujemy tylko przegotowaną lub źródlaną wodę do przemywania, używamy też już tylko pieluszek Pampers - zamawiamy je w atrakcyjnych cenach na Agito. Pupa jest zdrowa, a gdy czasem się zaczerwieni to jednorazowo smarujemy którymś z wyżej wymienionych kremów i wszystko wraca do normy.

Reszta skóry maluszka też nie była w najlepszym stanie, działał tylko Cutivate -  maść sterydowa, dlatego trafiliśmy do dermatologa w Centrum Zdrowia Dziecka w Sosnowcu. Pani doktor obejrzała Piotrusia i zabroniła stosowania maści Cutivate, wyrażając obawę, że organizm synka przyzwyczaił się do niej i na nic innego nie reaguje.

Wewnętrznie przepisała kropelki do stosowania Fenistil o działaniu antyuczuleniowym i antyświądowym oraz probiotyk Latopic. Natomiast zewnętrznie poleciła stosować serię Emolium (twierdząc, że Oillatum jest zbyt słabe): emolient do kąpieli, emulsję do ciała, krem specjalny - tłuściejszy na zaczerwienienia oraz krem trójaktywny na silne zaczerwienienia, wszystkie mają za zadanie natłuszczać, odbudowywać warstwę naskórka, łagodzić podrażnienia oraz działać antyświądowo. Dodatkowo na silne rumieniowe i sączące zmiany, Piotruś dostał maść na receptę Mupirox  do stosowania raz dziennie oraz silniejszą maść "robioną" z hydrokortyzonem do stosowania 2-3 razy w tygodniu.

Gdy odrzuciliśmy steryd, pierwsze kilka dni były OKROPNE, skóra na całym ciele zaczerwieniła się strasznie, synek był bardzo rozdrażniony i płakał dużo częściej, w nocy niestety też :-( Byłam przerażona i zwątpiłam, na szczęście potem już było coraz lepiej. Ciałko Piotrusia smarujemy kilka razy dziennie i po miesiącu stosowania muszę przyznać, że naprawdę zauważyłam poprawę. Nóżki, brzuszek, plecy i dłonie stały się już naprawdę ładne i coraz gładsze, choć wiadomo czasem coś "wyskoczy". Z twarzą bywa różnie i z dekoltem też, a najgorszy jest kark i miejsca za uszami - w tych dwóch miejscach synka swędzi najbardziej. Niestety nasz maluch zaczął się drapać, więc musimy mu często obcinać paznokcie, bo inaczej potrafi zadrapać się aż do krwi. Kremy Emolium są bardzo drogie i starczają na krótko, to jest niestety ich bardzo duża wada. Mimo, że kupujemy taniej przez apteki internetowe to miesięcznie około 100 zł wydajemy na to wszystko.

Przy atopowym zapaleniu skóry ważne jest to, by nie przegrzewać. Lepiej gdy synkowi jest chłodniej niż cieplej, dlatego dla nas najgorsze są gorące dni. Mamy jednak ten plus, że nasze mieszkanie jest chłodne, w gorące dni temperatura raczej nie przekracza 24 stopni Celsjusza (choć to i tak za ciepło). Dobrze Piotrusiowi robią spacery w chłodne dni ;-) To jest też powód, dla którego nosimy synka w chuście tylko w wyjątkowych przypadkach (np. podczas wycieczki w górach) i w chłodniejsze dni. Gdy synkowi jest za ciepło, poci się, a jego skóra jest bardziej czerwona.

Niedawno byliśmy na wizycie kontrolnej u pani dermatolog - Piotruś dostał dodatkowo syropek uspokajający i antyświądowy na noc. Niestety noce są okropne, maluch budzi się bardzo bardzo bardzo często, myślę, że z powodu świądu właśnie, ponieważ głodny raczej nie jest. Po syropku Hydroxyzinum synek jest spokojniejszy nocą (choć i tak budzi się około 4 razy).

W ostatnich dniach było bardzo gorąco, niestety nastąpił nawrót choroby, skóra ponownie jest zaczerwieniona na całym ciele. Takie jest podobno AZS :-( remisja a potem zaostrzenie objawów, także walczymy dalej. Mam nadzieję, że po kilku dniach przyjdzie poprawa.

4 komentarze:

  1. Biedny ten Wasz maluch.... Miejmy nadzieję, że te leki poprawią stan jego skóry na dłużej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj o niczym innym nie marzę, naprawdę..

      Usuń
  2. Pozdrawiam i życzę zdrowka dla Waszego synka. Moja mlodsza córka jest alergikiem i swego czasu (9 lat temu) uzywalismy produktów emolium. Sa dobre a wtedy nie były jeszcze takie drogie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Mam nadzieję, że Piotruś wyrośnie z AZS, bo to strasznie uciążliwe. Z emolium jesteśmy bardzo zadowoleni.

      Usuń